Artykuły

Eksponat listopada 2017

 

Eksponat listopada – Armata ZiS-2
57mm armata przeciwpancerna wz. 1943 (ZiS-2), nr inw. LMW-KI-2760

 

 Armata ZiS-2 uznawana jest za jedną z lepszych broni przeciwpancernych II wojny światowej. Wystrzelony z niej pocisk (BR-271) opuszczał lufę z prędkością 1000 m/s i z odległości 1000 m przebijał pancerz o grubości 90 mm! Prócz pocisków ppanc. stosowano do niej także granaty odłamkowe oraz kartacze, co umożliwiało rażenie z niej również siły żywej przeciwnika.

Armatę opracowało biuro konstrukcyjne W. G. Grabina. Co ciekawe impulsem do jej powstania były mocno opancerzone czołgi… radzieckie, w tym przede wszystkim czołg ciężki KW. Prototyp armaty był gotowy już w październiku 1940 r., a w kolejnym rozpoczęto produkcję w zakładach nr 92 w Gorkim, którą następnie wstrzymano w chwili gdy linie opuściło ledwie 371 dział. Stwierdzono wówczas, iż wobec słabego opancerzenia niemieckich pojazdów, wystarczającą będzie dotychczas wykorzystywana armata kal. 45 mm.

 Sytuacja zmieniła się w roku 1943 kiedy to do uzbrojenia Panzerwaffe zaczęły trafiać  czołgi Pz.Kpfw V Panther oraz Pz.Kpfw VI Tiger. Zdecydowano wówczas o wznowieniu produkcji, a dla jej przyspieszenia dokonano maksymalnej unifikacji podwozia i pozostałych elementów z masowo już produkowaną armatą ZiS-3, a także uruchomiono dodatkową linię produkcyjną w Zakładach nr 235 w Wotkińsku.


Armaty typu ZiS-2 pierwszy raz w dużej ilości wykorzystane zostały podczas wielkiej bitwy pancernej na Łuku Kurskim. Przydzielano je do batalionów strzeleckich oraz do samodzielnych oddziałów przeciwpancernych. Załogi tych ostatnich miały prawo do noszenia na lewym ramieniu emblematu w postaci czarnego rombu z dwoma skrzyżowanymi lufami w czerwonej obwódce – był to wyznacznik ich odrębności i elitarności.

Na zdjęciu prototyp armaty samobieżnej przezntowany podczas Strefy Militarnej
w Gostyniu w 2015 roku - tuż po generalnym remoncie!

Armaty ZiS-2 przydzielano również do armii sojuszniczych Armii Czerwonej i tak na wyposażeniu ludowego Wojska Polskiego znajdowały się już od 1944 r. Do armaty stosowano ciąg zarówno motorowy jak i konny. W okresie powojennym  dla zwiększenia mobilności ładowano ZiS-y m.in. na samochody pływające BAW, a także na transportery opancerzone BTR-50, z których mogły nawet strzelać. Armatę zainstalowano również w lekkim dziale samobieżnym ASU-57 opracowanym na potrzeby przede wszystkim wojsk powietrznodesantowych. W Polsce pod okiem Zbigniewa Węglarza powstał prototyp tej armaty w wersji samobieżnej, napędzanej silnikiem z motocykla M-72. Projektu jednak zaniechano, a powstały egzemplarz znajduje się w zbiorach Muzeum Oręża Polskiego w Kołobrzegu. W ostatnich latach siłami pasjonatów z Grupy Operacyjnej „Maxxim” doprowadzony został do stanu jezdnego!

   Prezentowany na zdjęciach egzemplarz do Lubuskiego Muzeum Wojskowego trafił w 1992 r. z JW w Nowogrodzie Bobrzańskim.  W latach 2002-2005 prezentowany był w Muzeum Sztolni Walimskich. W 2016 r. został odnowiony dzięki wsparciu miłośników historii z Lubuskiej Grupy Eksploracyjnej „Nadodrze”. W ramach renowacji wymieniono m.in. spękane ogumienie. Analiza numerów wybitych na poszczególnych elementach armaty pozwala na wysunięcie hipotezy, iż obiekt ten był składany w Polsce w okresie powojennym z podzespołów kilku armat. Brak w niej m.in. pancernej zasuwy w płycie ochronnej czy podstawy pod urządzenia optyczne.

Dane techniczne:

Masa bojowa: 1,25 t

Obsługa: 6-7 żołnierzy

Czas przejścia z położenia marszowego w bojowe: 40 s.

Szybkostrzelność: 15-25 strz./min.

Donośność maks. pocisku odłamkowego: 8400 m

Masa pocisku BR-271: ~3,2 kg

 

Tekst i zdjęcia Błażej Mościpan