Nazistowskie eutanazje - wystawa

Wystawa czasowa

„Eutanazje nazistowskie na Śląsku”

Wystawa została przygotowana przez Fundację Saksońskich Miejsc Pamięci „Pirna-Sonnenstein”. Temat wystawy nawiązuje do tegorocznych obrad komitetu Współpracy Międzyregionalnej Polsko-Niemieckiej Komisji Międzyrządowej ds. Współpracy Regionalnej
i Przygranicznej, odbywającej się w Kołobrzegu.

Wystawa o szerokim i wymownym pełnym tytule „Zapomniane ofiary nazistowskiej eutanazji. Mord na pacjentach śląskich zakładów leczniczych w latach 1940-1945” informuje i daje wyraźny obraz tej okrutnej, zapomnianej historii, przywracając pamięć ofiarom narodowo-socjalistycznej polityki rasowej. Jeden z fragmentów wystawy poświęcony jest dawnemu szpitalowi w Płakowicach k. Lwówka Śląskiego, który był ważnym ośrodkiem transportu śląskich pacjentów do Saksonii podczas hitlerowskich działań wojennych.

Pirna-Sonnenstein to jedno z miejsc grozy rządów narodowo-socjalistycznych w Niemczech. Tam właśnie w byłym zakładzie opieki zdrowotnej, w latach 1940-1941 zamordowano 13720 osób z chorobami psychicznymi lub różnego typu niepełnosprawnościami oraz 1000 więźniów z koncentracyjnych obozów śmierci w Auschwitz, Buchenwald, Sachsenhausen.
Niestety w ciągu kolejnych pokoleń, ludność Pirmy, aby móc egzystować w tym miejscu, wyparła pamięć o masowym morderstwie. Aż do 1990 roku, jako część miejscowej fabryki, budynki byłego „Ośrodka zabijania” były niedostępne dla badaczy. Dopiero w 1991 roku z inicjatywy obywatelskiej utworzono „Miejsce Pamięci Pirma-Sonnenstein” ze stałą wystawą oraz rozpoczęto prowadzenie badań historycznych. Dzięki tej działalności udało się odkryć, iż w latach 1940- 1945 w różnych ośrodkach na terenie Saksonii zamordowano ponad 2500 mieszkańców Śląska.

Autorzy wystawy: dr Boris Bohm i Hagen Markwardt

Wystawa eksponowana w ramach współpracy z wrocławskim Biurem Łącznikowym
Wolnego Państwa Saksonia

 

***

 

Eksponat października 2019

 

Zasobnik strzelecki SPPU-22-01

(LMW-IPL-8)

 
Zasobnik strzelecki SPPU-22-01 został skonstruowany w połowie lat siedemdziesiątych.
Jest urządzeniem automatycznym, sterowanym przy pomocy komputera pokładowego samolotu. Całkowita masa wraz z pełnym kompletem amunicji sięga 290 kg. Dane do komputera odnośnie warunków strzelania (zakresy planowanych wysokości i prędkości) trzeba wprowadzić jeszcze przed lotem. We wnętrzu zasobnika zamontowane zostało dwulufowe działko GSz-23, umieszczone na ruchomej lawecie, dzięki czemu - od poziomu (strzelanie do celu na wprost) - może być płynnie wychylane w dół o kąt maksymalny -23 stopnie. Pod tylnym stożkiem mieści się elektryczny układ sterowania zaś w drugim od końca module, pojemnik na 260 nabojów (23x155mm). Cały zasobnik może być podwieszany zarówno lufami do przodu jak i do tyłu. Skonstruowany dla samolotu Suchoj Su-22 (w ZSRR był używany pod oznaczeniem Su-17) różnych odmian, mógł być przenoszony w ilości czterech sztuk. Można podwieszać dwie sztuki pod skrzydłami na skrajnych belkach, zamiast zbiorników paliwa i dwie pod kadłubem – wszystkie zwrócone lufami do przodu lub parami – dwie do przodu zaś dwie odwrotnie, lufami do tyłu. Możliwość ruchu działek w pionie daje większą skuteczność - samolot zbliżając się do celu na małej wysokości i kontynuując lot poziomy, mógł stale ostrzeliwać jeden cel. Gdy mijał cel i oddalał się od niego, zadanie kontynuacji ostrzału przejmowały działka w zasobnikach obróconych lufami do tyłu, co mogło być dla przeciwnika bardzo zaskakującą sytuacją.


Zasobniki strzeleckie to broń szeroko rozpowszechniona praktycznie we wszystkich armiach. Zaczęto konstruować je około połowy lat 60-tych, gdy okazało się, iż idea uzbrojenia samolotu tylko w kierowane pociski rakietowe i pozbycie się integralnie zamontowanego w płatowcu uzbrojenia strzeleckiego, jest błędna. Ich podstawową zaletą jest uniwersalność użycia oraz możliwość uzbrojenia samolotu zależnie od planowanej misji, zwiększając zdecydowanie siłę ognia artyleryjskiego, jeśli zachodzi taka potrzeba.

  

         

Dane techniczne:

Długość: 3790 mm
(w tym w kolejności konstrukcyjnej: stożek przedni - 620 mm, przedział luku ogniw - 500 mm, przedział montażu działka i rękawów amunicyjnych - 1060 mm, przedział luku amunicyjnego - 900 mm, stożek tylny - 710 mm)

średnica - 400 mm
masa max -  290kg
260 sztuk nabojów (23x155mm) do działka GSz-23
Dane balistyczne działka GSz-23 (patrz: Eksponat kwietnia 2019)

http://www.muzeum.drzonow.eu/index.php/eksponat-kwietnia-2019

Tekst, pomiary z natury, fotografie : Jarosław Sobociński

Poniżej, specjalnie dla pasjonatów lotnictwa i modelarzy, zamieszczono szczegóły konstrukcyjne zasobnika, foto: J. Sobociński.

 

***

 

 

Lubuscy bohaterowie

 

Lubuscy bohaterowie na szlakach II wojny światowej

Wystawa czasowa wrzesień-grudzień 2019

W 1939 r. Polacy jako pierwsi stawili opór hitleryzmowi i pomimo wrześniowej klęski w dalszym ciągu walczyli na wszystkich frontach wojny o odzyskanie Niepodległości. O tym opowiada wystawa „Lubuscy bohaterowie na szlakach II wojny światowej”, na której zobaczyć można pamiątki z Wojny Obronnej 1939 r., walk we Włoszech, Francji, Belgii, Holandii, Niemczech, w ZSRR i na terenach okupowanej, a następnie wyzwalanej Polski. Są to zdjęcia, dokumenty, odznaczenia, wspomnienia po żołnierzach, którzy swoje powojenne losy związali z naszym regionem. Zgromadzone na wystawie eksponaty pochodzą ze zbiorów własnych muzeum, zbiorów muzeów zaprzyjaźnionych oraz z archiwów rodzinnych lubuszan, którzy odpowiedzieli na nasz apel o zbiórce pamiątek, za co im serdecznie dziękujemy.

Wspomniane wyżej przedmioty tradycyjnie uzupełniają sylwetki mundurowe, a kontekst bitewny został nadany dzięki sugestywnym dioramom i modelom przygotowanym przez pracownię Adama Gawlika z Bytomia Odrzańskiego. Ważnym elementem wystawy jest duże powiększenie mapy, na której zobaczyć można miejsca walk polskich żołnierzy, w tym lubuszan po których pamiątki ma zaszczyt przechowywać nasza placówka.

Wspomnienie o lubuskich kombatantach zwieńczy również fragment wystawy poświęcony ruchowi kombatanckiemu, gdzie przede wszystkim rzucać się będą w oczy sztandary poszczególnych kół Związku Bojowników o Wolność i Demokrację.

Wystawa powstała dzięki wsparciu finansowemu Urzędu Marszałkowskiego Województwa Lubuskiego.

Współorganizatorzy:

Towarzystwo Przyjaciół Lubuskiego Muzeum Wojskowego

Handmet Military S.R. Handke, Gostyń

Kuratorzy wystawy:

Tadeusz Blachura, Błażej Mościpan

 

***

 

Eksponat września 2019

 

Szabla kawaleryjska wz. 1934

(Huta Ludwików Kielce, 1936-1939 r.)
numer inwentarzowy LMW-KI-1912

 

Szabla wz. 1934 była ostatnią  polską szablą bojową  i ostatnią szablą bojową świata. To nią kawalerzyści 14. Pułku Ułanów Jazłowieckich  19 września 1939 r. pod Wólką Węglową  cięli niemieckich piechurów w ostatniej szarży w dziejach jazdy polskiej wykonanej całym pułkiem kawalerii. Po latach tak wspominał tę szarżę dowódca 2. szwadronu liniowego ppor. Z. Żurowski: „Na lewy skraj wsi idąc po największym skrócie wpadają 1. i 2. szwadron, a na ich ogonach koniowodni. Z lewa na ukos gna polną drogą kilka niemieckich motocykli z przyczepami. Piechurzy zrywają się pospiesznie ze stanowisk i uciekają w stronę najbliższych zabudowań. Wszystko półprzytomne wpada pod końskie kopyta i szable”.

Początki prac nad nowym wzorem szabli kawaleryjskiej sięgają 1925 r. Potrzeba jej powstania wynikała z dużej różnorodności i często złej jakości szabel będących w połowie lat 20. XX w. na wyposażeniu Wojska Polskiego. Latem 1928 r. Komitet do Spraw Uzbrojenia i Sprzętu powołał w tej sprawie specjalną komisję. Rozpisano konkurs na nową szablę , która według wytycznych  miała mieć wytrzymałą głownię ze stali nierdzewnej, odpowiednie wyważenie oraz masę z pochwą nieprzekraczającą 1,6 kg. Dokładne spasowanie szabli z pochwą miało eliminować pobrzękiwanie.

Do konkursu stanęło 7 modeli szabel – każda w kilku wersjach. Zostały one ocenione negatywnie. Komisja stwierdziła jednak, że niektóre z nich są dobrym materiałem do opracowania szabli przepisowego wzoru. W firmie „Perkun” zamówiono serię próbną 120 szabel, którą testowano w wybranych jednostkach kawalerii. Na podstawie raportu z tych prób w 1934 r. przystąpiono do opracowania  kolejnego prototypu. Powstała próbna seria 150 szabel nowego wzoru, który to wzór - po małych poprawkach – zarekomendowano wojsku. Decyzją Szefa Departamentu Uzbrojenia 22 lutego 1936 r. nowa broń została skierowana do produkcji seryjnej jako szabla wz. 1934. Produkowano ją w Hucie Ludwików w Kielcach  (głownie z polerowanej stali sprężynowej wytwarzała Huta Baildon w Katowicach).  Do lata 1939 r. wyprodukowano w 4 seriach około 40 tys. sztuk szabel wz. 1934

Popularna „ludwikówka” to szabla o rękojeści zamkniętej z mosiężnym jelcem krzyżowo-kabłąkowym z romboidalnymi wąsami. Kabłąk załamany u dołu pod kątem prostym. Tylne ramię jelca proste z gruszkowatym otworem na temblak. Głowica lekko nachylona ku przodowi z kapturkiem i mosiężną nakrętką. Okładziny chwytu wykonane z drewna bukowego, nacięte w 11 skośnych karbów  i mocowane dwiema stalowymi śrubkami. U nasady mosiężny pierścień z wycięciami na wąsy. Pod jelcem owalna skórzana podkładka o grubości 3 mm. Głownia stalowa o szerokim szlifie na obu  płazach biegnącym od nasady do obosiecznego pióra. Obustronne głębokie bruzdy przygrzbietowe. Sztych centryczny. Na płazie wewnętrznym wybite: H. Ludwików/Kielce. Na płazie zewnętrznym wybite: S. wz. 34. Na grzbiecie nasady  wybita punca odbiorcza i numer broni. Pochwa stalowa oksydowana z jedną ryfką  i ruchomym kółkiem nośnym. Ostroga prostokątna z nieco dłuższym przednim ramieniem. Po stronie zewnętrznej ostrogi wybity numer 5183.

Stroczone siodło oficerskie wz. 1936  (Instrukcja noszenia, troczenia i pakowania wyposażenia w kawalerii. Warszawa 1938)

Szabla wz. 1934 to szabla wyłącznie kawaleryjska. Instrukcja noszenia, troczenia i pakowania wyposażenia w kawalerii z 1938 r. opisuje na str. 49 sposób jej troczenia: „Przy wystąpieniach w szyku konnym szabla jest przytroczona do siodła pod lewą tybinką dwoma rzemieniami troczonymi (do szabli) w sposób następujący:  a) Pochwaszabli,umieszczona pod tybinką, opiera się o przystulicę lub przystuły siodłowe. Przez pierścień pochwy przewleka się i zapina na sprzączkę przystułkę krótkiego rzemienia trocznego, założonego na rzemyk z przepustem wpustu przedniego wyściółki ławki.  Dolna część pochwy, przesunięta przez pętlę  długiego rzemienia trocznego, zapiętego na sprzączkę  zapinki z tyłu czapraka, leży między sakwą a czaprakiem, mniej więcej na wysokości dolnej krawędzi sakwy. b) Rękojeść szabli znajduje się przed stroczonym płaszczem. Szabla powinna być tak podciągnięta rzemieniami trocznymi, aby położenie jej było dostosowane do budowy konia i nogi jeźdźca.”

Opisana powyżej szabla o numerze broni 8042 i słabo czytelnej sygnaturze odbiorczej K2 (?) w pionowym owalu zakupiona została do zbiorów muzeum wiosną 1991 r. i jest jedną z dwóch szabel tego wzoru w drzonowskiej kolekcji broni białej.

 

Dane techniczne:

Masa szabli z pochwą 1,52 kg
Masa szabli 0,92 kg
Długość szabli 960 mm
Długość głowni 820 mm
Szerokość głowni u nasady 34 mm
Krzywizna szabli 30 mm

 

Tekst i zdjęcia: Tadeusz Blachura

***

Lotnictwo Września 1939 - fakty i mity

 

Wystawa czasowa, wrzesień-grudzień 2019

 

W 80 rocznicę wybuchu II wojny światowej Dział Lotnictwa LMW prezentuje wystawę, która z jednej strony ma przedstawić heroizm polskich pilotów, zmuszonych ofiarnie odpierać agresję niemieckich wojsk wdzierających się na terytorium naszego kraju, walcząc o prymat w powietrzu a także wspierając nasze oddziały lądowe. Z drugiej zaś strony przybliża ona marnotę sprzętu lotniczego, na jakim musieli stawić czoła nasi piloci o wiele liczniejszym i zdecydowanie nowocześniejszym konstrukcjom niemieckim.
Wystawa, w podtytule próbuje w delikatny sposób zaznaczyć, dlaczego taka sytuacja miała miejsce a także zwraca uwagę na niektóre mity krążące wokół naszych konstrukcji lotniczych.
Ze względu na skomplikowaną sytuację polityczną Polski w latach 30-tych, nie sposób jest przedstawić i przeanalizować wszystkich czynników, jakie sprawiły, iż sytuacja polskiego lotnictwa we wrześniu 1939 roku była tragiczna...
Innym, ze względu na swoją obszerność jedynie zaznaczonym tematem, jest przez wiele lat enigmatyczna a obecnie coraz lepiej wyjaśniona kwestia barw malowania polskich samolotów w latach 30-tych.

Wystawa "Polskie lotnictwo września 1939 - fakty i mity" jest jedynie skromną próbą naświetlenia pewnych aspektów, które do tragicznej sytuacji we wrześniu 1939, krok po kroku doprowadziły.

Na wystawę składają się materiały ikonograficzne i opisy wydarzeń zawarte na jedenastu planszach o wymiarach 70X100cm oraz w czterech gablotach poziomych. Uzupełnieniem są wiernie historycznie odtworzone modele samolotów, ilustrujące opisane wydarzenia...  

 

Autor wystawy, koncepcja, wykonanie, tekst i fotografie : Jarosław Sobociński

 

 ***